Czy peelingi mechaniczne są takie złe?

Rzadko stosuję peelingi mechaniczne. Wolę te enzymatyczne i chemiczne. Pomimo tego, że po jednorazowym użyciu nie dają takich spektakula...


Rzadko stosuję peelingi mechaniczne. Wolę te enzymatyczne i chemiczne. Pomimo tego, że po jednorazowym użyciu nie dają takich spektakularnych efektów, to po dłuższym stosowaniu są one o wiele trwalsze i mają szersze spektrum zastosowań. Oprócz złuszczenia, czy wygładzenia naskórka, dobrej jakości peeling działa też rozjaśniająco na przebarwienia, poprawia koloryt skóry i dodaje jej blasku. Peelingi mechaniczne/drobnoziarniste dają efekt natychmiastowego wygładzenia skóry, ale dodatkowo najczęściej również ją podrażniają. Zamiast jasnej i odświeżonej cery, pozostawiają ją zaczerwienioną i porysowaną. Przy cerze trądzikowej potrafią też zrobić takie niespodzianki, jak rozprzestrzenienie się stanów zapalnych. Ogólnie uważam (a raczej uważałam), że więcej z nich szkody, niż pożytku.

Jednak, jak się okazuje nie wszystkie peelingi takie są. W dzisiejszym wpisie chciałabym Wam przedstawić naturalny produkt myjący/peelingujący od firmy Make me bio-delikatny puder myjący. Cóż...ten jeden produkt sprawił, że zmieniłam nastawienie do peelingów mechanicznych.

+ english


Jego drobna gradacja zupełnie nie podrażnia nawet bardzo delikatnej skóry. Płatki owsa, które znajdziemy w produkcie, dokładnie złuszczają stary, niepotrzebny naskórek, jednocześnie nie podrażniając i nie zarysowując powierzchni skóry. Po użyciu pudru, skóra jest nawilżona, delikatna w dotyku, oczyszczona i zrelaksowana. Brak zaczerwienień, czy innych podrażnień. Peelingu używam 1-2 razy w tygodniu, zwykle wieczorem, przed nałożeniem maseczki. Produkt, dzięki dużej zawartości białej glinki (kaolin), można traktować również jako maseczkę. Po umyciu twarzy i złuszczeniu naskórka, zostawiam puder na twarzy na kilka minut, po czym zmywam chłodną wodą. Myślę, że po pierwszym użyciu już poczujecie różnicę :). Przy dłuższym stosowaniu, zauważyłam redukcję zaskórników i zwężenie porów. Jak widzicie, same plusy!

+ english




A co ze składem?

Skład kosmetyku jest naprawdę bardzo minimalistyczny i prosty-w 100% naturalny. Na pierwszym miejscu widnieje biała glinka (kaolin), która idealnie sprawdzi się do cery wrażliwej, suchej, tłustej...no, każda cera dobrze zareaguje na ten rodzaj glinki. Ma ona właściwości łagodzące i oczyszczające. Jednak nie jest tak hardcore'owa, jak glinka Ghassoul, działa o wiele subtelniej, dzięki czemu jest idealna dla skóry wyjątkowo wrażliwej. Płatki owsa, będące już na drugim miejscu, działają, jako ścierak-dzięki miękkim granulkom nie podrażnią skóry w żaden sposób, ale mimo wszystko dokładnie złuszczają. Myślę, że osoby z cerą tłustą i normalną mogą stosować go nawet codziennie. Wyjątkowi wrażliwcy powinni ograniczyć się do 1-2 razy w tygodniu. Lawendowy olejek eteryczny, idealnie sprawdzi się u osób z aktywnymi stanami zapalnymi, ponieważ działa antybiotycznie. Jeśli takie macie, nie używajcie pudru jak peelingu! Tylko w formie maseczki. Poczekajcie, aż stany zapalne zagoją się. Nawet najdelikatniejszy peeling może rozsiać bakterie po całej twarzy, co poskutkuje pojawieniem się większej ilości niedoskonałości. Wyciąg z róży damasceńskiej działa kojąco i odświeżająco. Dodatkowo może działać ściągająco na pory. Przyspiesza też gojenie się stanów zapalnych ze względu na działanie antybakteryjne.






Cena: 29zł/60ml



Do następnego!


Wpis powstał we współpracy z firmą Make me bio



Share this post !



Follow

Related posts

7 komentarze

  1. Miałam krem z Make Me Bio i był bardzo fajny, musze przetestować ten puder myjący :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W sumie mam negatywne podejście do peelingów mechanicznych, ale jakoś ten chętnie bym sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W 100% to rozumiem :) Dosyć sceptycznie do niego podchodziłam, ale jest naprawdę godny sprawdzenia ;)

      Usuń
  3. Uwielbiam tego rodzaju posty, a Twoj jest grnialnie opisany :)
    http://perfectmrshouse.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam jeszcze o nim, ale bardzo chętnie go zakupię po Twojej recenzji :)!

    OdpowiedzUsuń
  5. Używam zarówno peelingów mechanicznych jak i enzymatycznych :)

    OdpowiedzUsuń