Vintage'owe łupy #4

Dawno nie dodawałam wpisów z moimi lumpeksowymi zdobyczami, bo najzwyczajniej w świecie miałam pecha i nic wartego uwagi nie mogłam zna...


Dawno nie dodawałam wpisów z moimi lumpeksowymi zdobyczami, bo najzwyczajniej w świecie miałam pecha i nic wartego uwagi nie mogłam znaleźć. Szczęście chyba ponownie się zwróciło w moją stronę, bo w ostatnim czasie znalazłam kilka naprawdę fajnych perełek, a jedna z nich jest naprawdę baaaaardzo 'vintage'. 




Idzie zima, dlatego od dłuższego czasu poszukuję ciepłych, grubych i oczywiście, wełnianych swetrów, które zapewnią mi ciepło i komfort w trakcie mrozów. Większość swetrów w sklepach są akrylowe, na domiar złego, wcale nie są tanie, a jeśli już trafimy na sweter wełniany, to cena zwala z nóg. W second-handach jednak, to chleb codzienny, a nierzadko zdarzają się takie, które w swoim składzie mają nawet 100% wełny. Od tych z typowych sklepów różnią się tylko tym, że kosztują ułamek tamtej kwoty. Czerwony golf z tej stylówki jest w 100% z wełny, a zapłaciłam za niego dokładnie 20zł.

Sweterka ze stójką przy szyi szukałam już jakiś czas. Wiem, że w sieciówkach często można taki znaleźć, ale ja nie chciałam akrylowego, czy innego syntetyka, ale wełniane, ciepłe swetrzysko.

Wełniany, długi kardigan do kolan, to rzecz idealna na takie dni, kiedy za oknem słońce, ale temperatura schodzi do naprawdę niskich wartości. Niestety, nie miałam szczęścia w tej kwestii, aż do niedawna, kiedy pierwszy raz po paru tygodniach przerwy odwiedziłam portal vinted.pl. Przeglądając dział bluzy i swetry, natknęłam się na idealny, długi, beżowy, w 100% wełniany (przy czym 15%, to kaszmir) cieplutki swetruch. Jak go zobaczyłam, po prostu musiałam go mieć, więc w mgnieniu oka napisałam do właścicielki i dokonałam zakupu. Sweter jest długi do kolan, gruby i ciężki-idealnie sprawdzi się w trakcie złotej polskiej jesieni. Kosztował mnie 35zł już z przesyłką.


+ english










Rzecz, z której jestem najbardziej zadowolona, to czarna, skórzana torebka na prostym pasku. Przez misterny grawer w kolorze starego złota i pojedyncze, drobniutkie cyrkonie przy zatrzasku, to cudo nabiera takiego charakteru retro. To mnie w niej najbardziej urzekło. Kosztowała mnie ona jeden nieużywany szary kardigan, który leżał niechciany na dnie szafy i zajmował miejsce. Ta rzecz również pochodzi z vinted.pl. Uwielbiam ten portal, za funkcjonalność :).


+ english






Do następnego !


Share this post !



Follow

Related posts

11 komentarze

  1. zakochałam się w tym granatowym golfie, jest absolutnie przecudowny. i za taką cenę. :) rewelacja, naprawdę. :)
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, też lubię kupować w second-handach ;) Można znaleźć super rzeczy za gorsze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładny blog, ciekawy i przejrzysty, powodzenia!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zakochałam się w granatowym golfiku, jest przecudowny. Gdyby jeszcze był czarny to już w ogóle! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Granatowy sweterek jest cudowny! :)


    Pozdrawiam cieplutko! :)
    http://angelikabien.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam takie sweterki :D

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny post! Rzadko można się spotkac z tak dobrze napisanym postem i świetnymi zdjęciami
    Queenxfangle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam niestety pecha i nigdy nic dla siebie nie umiem znaleźć :(
    Może wspólna obserwacja?
    Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten czerwony golf urzeka !

    OdpowiedzUsuń
  10. Tym właśnie postem przypomniałaś mi, że powinnam koniecznie udać się na second-handowe łowy! Śliczne swetry ;) To prawda, że w secondhandach często można znaleźć takie wełniane albo kaszmirowe perełki za grosze, sama mam parę takich w mojej szafie.

    www.boroviecka.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Anonimowy1.3.17

    ładny granatowy sweter

    OdpowiedzUsuń