'it-bag'

W trakcie przeglądania najnowszego numeru modowego periodyku Harper's Bazaar ,  natknęłam się na ciekawy tekst o 'it-bag'...


W trakcie przeglądania najnowszego numeru modowego periodyku
Harper's Bazaarnatknęłam się na ciekawy tekst o 'it-bag', czyli torebek,
do których kobiety wciąż wzdychają, pomimo czasu, który upłynął od ich
powstania. 10 torebek, od Chanel 2.55, poprzez Birkin od Heremsa,
skończywszyna le Pliage od Longchamp, które zawojowały rynek mody
już dawno temu, ale nie zanosi się na to, by ich kult minął w przeciągu
najbliższych lat. Dzisiaj przedstawię Wam moją osobistą listę it-bag, gdzie,
na podobieństwo Harper's Bazaar, wezmę pod lupę torebki, których cena
przebija nie jeden samochód.




CHANEL 2.55 to model, który chyba na zawsze zapisał się w historii mody i będzie określany mianem kultowego. Była zupełną nowością na rynku w lutym 1955r (od tej daty pochodzi nazwa modelu) i totalną innowacją dla ówczesnych kobiet, które wtedy miały do dyspozycji maleńkie kopertówki do ręki, które mieściły tylko puderniczkę i szminkę, albo ogromną torbę, która była bardzo nieporęczna i nie nadawała się na spcaer, czy wyjście z koleżanką na kawę. 2.55, to skarbnica symboli: pikowanie zainspirowane było strojami chłopców stajennych, których Mademoiselle darzyła szczerą miłościa. Zarówno chłopców, jak i konie. Bordowe wykończenie wnętrza, to dokładnie ten sam kolor, co barwa mundurków obowiązujących w sierocińcu, w którym wychowywała się mademoiselle Chanel. Nie wspomnę już o wcześniej wspomnianej nazwie, która, jak mówiłam, nawiązuje do daty wypuszczenia torebki na rynek. Z dumą noszą ją między innymi Jessica Mercedes, włoska blogerka Chiara Ferragni i Maja Sablewska.







LOUIS VUITTON 'NEVERFULL', czyli 'nigdy nie będzie pełna'. W mojej opini, jest to idealna torebka do pracy, na uczelnie, czy zakupy. Mieści mnóstwo rzeczy, a przy tym jest stosunkowo lekka, gdyż wykonana jest z tworzywa sztucznego przypominającego skórę, jednak jest o wiele, wiele lżejsza. Sprawdzi się u kobiet, które nie mogą pozwolić sobie na noszenie kopertówki, czy małej listonoszki dzień w dzień, bo (jak to u kobiet), zawsze potrzebują mieć pewne rzeczy pod ręką. Jest niesamowicie pojemna-oprócz obowiązkowego asortymentu torebki, czyli portfela, podręcznej kosmetyczki, telefonu, kluczy, gum do żucia, czy małej pojemności perfum zmieści laptopa, książki i zeszyty na uczelnię. 





CHLOE 'DREW', to mała torebeczka na duże wyjścia, o wiele bardziej praktyczna od typowych kopertówek. Oczywiście, jak na uniwersalną torebkę przystało, idealnie nada się na spacer z chłopakiem, kino z przyjaciółką, czy też randkę w eleganckiej restauracji. Zmieszczą się w niej telefon, klucze, mały portfelik, karta kredytowa, szminka i puderniczka-czyli wszystko, czego potrzeba na tego typu wyjściach. Jak dla mnie jest tak samo uniwersalna, jak Chanel 2.55, a mimo wysokiej ceny, to i tak bardziej osiągalna, niż ta pierwsza.
















SAINT LAURENT 'MONOGRAM', tutaj po raz kolejny można dostrzec moją miłość do prostych, klasycznych rzeczy. W tym wpisie to już trzecia torebka podobnego typu-czarna, na prostym pasku z minimalistyczną ozdobą-tylko logo marki przy zapięciu. Dla mnie klasyki to coś, w co ZAWSZE warto inwestować. Czarna, biała lub beżowa torebka rozwiążą każdą modową zagwostkę :).









SAINT LAURENT 'SAC DE JOUR', kolejna 'it bag', która (wg mnie) jest jedną z najbardziej uniwersalnych. Podobnie, jak Neverfull od Vuitton'a, bardzo pojemna, pasująca niemal do wszystkiego, idealna na codzień do pracy. Dodatkową zaletą torby jest to, że można ją nosić zarówno na długim pasku (crossbody), jak i na nadgarstku.






MOSCHINO 'LOGO BUCKET BAG', to bardzo nieskomplikowana torba typu "worek". Występuje w wielu wariantach kolorystycznych, ale najczęściej wybierany jest czarny. Charakterystyczne są tutaj duże, masywne złote logo marki, które dla jednych jest kiczem dla innych znakiem luksusu. Oczywiście, o ile torebka nie pochodzi z rumuńskiego bazarku, gdzie tamtejsze "chanelki", "korsy", czy "Louis Vuitton'y" koło oryginałów nawet nie leżały. Prawdą jest, że kto ma wiedzieć, że macie autentyczną torebkę, ten będzie wiedział. Kiedy się przynajmniej raz widziało oryginał dobra luksusowego, to nie ma szans, żeby się nabrać na replikę :).








GUCCI 'GG MARMONT MATELASSE SHOULDER BAG', podobnie jak Chanel 2.55, Chloé 'Drew', czy Saint Laurent 'Monogram' należy do tego typu dodatków, które naprawdę są niesamowicie uniwersalne. Do czego ich nie dobierzemy, no nie ma szans, żeby wyglądało to źle. Mam nadzieję, że kiedyś wejdę w posiadanie przynajmniej jednej z nich :). Narazie będzie musiała mi wystarczyć najnowsza perełka vintage, którą pokażę Wam już w najnowszym wpisie, także bądźcie na bieżąco i zaglądajcie do mnie!



+ english

Czy wspomniane przeze mnie torebki, 
to również Wasze 'it bag' ?


Do następnego !



Share this post !



Follow

Related posts

0 komentarze