The best little thing: Levi's 711

Jeśli chodzi o spodnie jeansowe, to jest niewiele sklepów, którym  ufam w tej kwestii. Uważam, że "dżinsy" kupowane w typow...


Jeśli chodzi o spodnie jeansowe, to jest niewiele sklepów, którym 
ufam w tej kwestii. Uważam, że "dżinsy" kupowane w typowych
sieciówkach, jak Zara, Mango, czy Pull&Bear niewiele mają wspólnego 
z jeansem. Jestem jedną z tych osób, które buty kupują typowo
w sklepach obuwniczych (a nie np.w Bershce), biżuterie w jubilerach,
a jeansy w typowych sklepach z produktami jeansowymi. Do Levi'sa mam 
szczególny sentyment, co zawdzięczam rodzicom, którzy solidarnie,
od wielu lat są wierni ich produktom.




Pamiętam, że jako dziecko z zaintrygowaniem patrzyłam na charakterystyczne metki tych spodni, niesamowicie mi się one podobały i zawsze sobie mówiłam, że jak będę duża, też będę nosić takie spodnie :). Jak widać, słowa dotrzymuje, a do mojej szafy trafia trzeci model spodni Levi's, tym samym piaty produkt tej marki, z czego jednym z nich jest jeansowa kurtka z młodości mojej mamy z tego wpisu.








Model, który niedawno trafił do mojej szafy, to Levi's 211 skinny  w kolorze szarym. Poszukiwałam spodni w kolorze startego, niebieskiego jeansu vintage, ale niestety nie miałam szczęścia, dlatego zdecydowałam się na ten kolor. I jestem bardzo zadowolona.  Dopiero po zakupie spodni doszłam do wniosku, że właśnie tego koloru mi brakowało. Czuję, że moim kolejnym jeansowym zakupem, będą Levi's wedgie icon fit w kolorze szarym, które krojem trochę przypominają osławione mom jeans, ale maja o wiele węższe, bardziej dopasowane nogawki.




Jak jeansowa sprawa u Was wygląda?
Może w ogóle nie przepadacie
za tym materiałem?



Do następnego !



Share this post !

Related posts

4 komentarze

  1. Ja głównie nie zwracam uwagi skąd pochodzą jansy tzn kupuje z każdego sklepu :)
    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy19.10.16

    Levis - spodnie za 400 zł czy za 500 Znając Twoje budżety i bezmyślne wydawanie pieniędzy na takie przyziemne rzeczy jak ciuchy, to i z 900.

    Myślałam ze vintage, a jednak grunge.

    A niektórzy nie maja pieniędzy na kupowanie ciuchów z wyższej półki i kupują w sieciówkach. Uwierz kochana, rzeczy w sieciówkach są dobre. :)

    Czekam na nowy pościk, gdzie chwalisz się chanelkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pościk o chanelkach chyba jeszcze sobie poczekasz, chociaż kto to wie? ;) A w swoich wpisach przedstawiam własną, subiektywną opinię, z którą nie musisz się zgadzać :) Nie kupuję w sieciówkach już dłuższy czas, rzeczy typu swetry, koszule, płaszcze, torebki kupuję w second-handach, gdzie wydaję na nie grosze. Tym sposobem mogę pozwolić sobie na spodnie, czy buty z WYŻSZEJ PÓŁKI, jak to ujęłaś. No i kupuję je rzadziej ;) Nie chodzę i nie kupuję na promocjach, gdzie wychodzę z kilkoma reklamówkami pełnymi ubrań, których prawdopodobnie nigdy nie założę, albo po kilku praniach będą się nadawały do śmieci ;) Wolę kupić coś droższego, no i porządniejszego raz na jakiś czas ;) Tak mam i nie zamierzam tego zmieniać, bo mi z tym dobrze :) I uwierz, kochana, DLA MNIE, rzeczy z sieciówek nie zawsze są dobre ;)

      Usuń