"MADE BY NATURE", czyli garść polskich marek z naturalnymi kosmetykami

Moje serce niesamowicie raduje się,  gdy widzę jak rozrasta się polski rynek  kosmetyków naturalnych.  Coraz łatwiej znaleźć kosmety...


Moje serce niesamowicie raduje się, 
gdy widzę jak rozrasta się polski rynek 
kosmetyków naturalnych. Coraz łatwiej znaleźć kosmetyki z dobrym,
naturalnym składem, które nie były testowane na zwierzętach,
a co lepsze, produkowane są w Polsce !

Jak pewne wiecie, bardzo zmodyfikowałam nie tylko moją pielęgnację,
ale również kolorówkę i jest mi z tym naprawdę świetnie !
Kosmetyki naturalne niestety nie są najtańsze,
ale przynajmniej mamy pewność, że nie ładujemy na siebie skrajnej chemii :).
Pewnie nie każdego to przekonuje, mnie jak najbardziej.
I skóra jest mi za to wdzięczna, bo pomimo tego, że od czasu do czasu
jakiś pryszcz się pokaże, to ogólny stan mojej skóry bardzo się poprawił.
Kiedyś bezsprzecznie podciągano moją skórę pod cerę mieszaną i problematyczną.
Strefa T świeciła się niczym latarnia morska, a sucha skóra na policzkach nierzadko bolała
i żaden krem nie potrafił tego poskromić. Dziś, moja skóra jest normalna,
do poskromienia strefy T wystarczą bibułki matujące, a skóra na policzkach
jest miękka, nawilżona i przyjemna w dotyku.








1. SYLVECO


Mam do niej niemały sentyment, ponieważ to pierwsza firma z naturalnymi kosmetykami,
z którą się zapoznałam. Rumiankowy żel do oczyszczania twarzy do dziś nie ma sobie równych
i z ogromną przyjemnością ciągle go stosuję. Sylveco, to marka tworząca kosmetyki przeznaczone
do cery wrażliwej i skłonnej do alergii. Charakterystycznym składnikiem firmy jest ekstrakt z kory brzozowej
który zawiera betulinę i kwas betulinowy - to substancje aktywne o wysokiej skuteczności działania, a przy tym całkowicie bezpieczne. 












Orientana, to polska firma, która swoje kosmetyki wytwarza w Azji. Znajdziecie tu kosmetyki
naturalne, pozbwione SLSów, parabenów, silikonów, pochodnych ropy naftowej ( parafina, wazelina ), PEGów i inncyh szkodliwych substancji. Kosmetyki tej firmy nie testują na zwierzętach oraz nie zawierają niedozwolonych surowców. Szczególnie polecam Wam peeling nawilżający od Orientana, który zrecenzowałam tutaj oraz antycellulitowy olejek, którego recenzję znajdziecie tu.




Jest to mała, rodzinna marka, która stawia przede wszystkim na jakość i naturalność.
Podobnie jak wyżej wspomniane marki, TSSS nie testują na zwierzętach - testują wyłącznie na sobie.
Posiadam z tej firmy miodowy balsam do ust i miodową maseczkę nawilżającą do twarzy 
i z ręką na sercu mówię, że to jedne z lepszych kosmetyków, jakie miałam przyjemność używać. Więcej na ich temat tutaj.




Trudno zaprzeczyć, na rynku coraz więcej naturalnych kosmetyków pielęgnacyjnych. 
Jednak z kolorówką jest trochę gorzej. Na szczęście na przeciw wychodzi nam felicea.
Firma oferuje nam naturalne, nietestowane na zwierzętach kosmetyki kolorowe. 
W składach kosmetyków felicea znajdziemy przede wszystkim wosk pszczeli, witaminę E, masło shea,
olej kokosowy i wiele innych cudowności. Posiadam z tej firmy szminkę i konturówkę do ust ( klik ! ).
Szminka stała się jedną z moich ulubionych i bardzo często po nią sięgam, zwłaszcza
w sezonie wiosenno - letnim :).











To kilka polskich marek z naturalnymi kosmetykami z którymi miałam do czynienia,
ale ich liczba wciąż się zwiększa, a ja bardzo chętnie je poznam :). Firma RESIBO mnie
bardzo interesuje, zwłaszcza ich odżywczy krem do twarzy, w który zamierzam się zaopatrzyć
bliżej zimy. Ostatnio natknęłam się również na markę PURITE, gdzie bardzo mnie zainteresowały masła do ciała. 
W jeden z nich również zamierzam się zaopatrzyć w najbliższym czasie :).




Jeśli mieliście styczność z którąś z wyżej wspomnianych marek,
to dajcie znać, jak się u Was sprawdziły !


 Do następnego !


Share this post !

Related posts

1 komentarze

  1. Jeszcze nie próbowałam żadnych kosmetyków tych marek, ale wyglądają ciekawie. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń