Perfect skin without balm

Latem, najważniejsze jest, by zachować odpowiedni poziom nawilżenia skóry. Częsta depilacja, wzmożone eksponowanie ciała na dział...




Latem, najważniejsze jest, by zachować odpowiedni poziom nawilżenia skóry. Częsta depilacja, wzmożone eksponowanie ciała na działanie promieni słonecznych, kąpiele w słonej lub chlorowanej wodzie sprzyjają wysuszaniu skóry, dlatego powinniśmy o nią dostatecznie zadbać, by nie była ściągnięta, czy podrażniona. Jednak kto będzie używał balsamów do ciała czy olejków nawilżających, gdy za oknem panuje wszechogarniający upał ? Ja na pewno nie. Uwielbiam balsamować i olejować skórę jesienią i zimą, otulać się ciepłymi, rozgrzewającymi zapachami, gdy za oknem wichura. Ale lato, to zupełnie inna sprawa.

Jeśli macie tak, jak ja, to mam dla Was świetne rozwiązanie ! Przedstawiam Wam w 100% naturalny peeling do ciała z masłem shea o zapachu imbiru i trawy cytrynowej od Orientana

Jeśli zaglądacie tutaj regularnie, to słyszeliście już o tej firmie. Wspominałam o niej w tym i tym wpisie. Ich olejek antycellulitowy i maseczka do twarzy z algami wywarły na mnie takie wrażenie, że postanowiłam zapoznać się lepiej z asortymentem tej marki. 

Opakowanie jest bardzo praktyczne, plastikowe, zakręcane, dzięki czemu nie będziemy miały trudności z otworzeniem kosmetyku mając mokre dłonie. Szata graficzna również jest bardzo przyjemna - bardzo minimalistyczna, praktyczna, czytelna i znajduje się tam wszystko, co potrzeba, a co dla mnie najważniejsze, na opakowaniu jest skład.
Jak się można spodziewać, skład jest w 100% naturalny. Znajdziemy w nim przede wszystkim sól i cukier, jako nasze ścieraki. Mało tego, cukier wiąże wodę w skórze, przez co ma też działanie nawilżające. Masło shea, masło kakaowe i wiele innych olejów działa nawilżająco, łagodząco i regenerująco na naszą skórę. Imbir poprawia ukrwienie skóry oraz jej koloryt, a trawa cytrynowa działa detoksykująco i odświeżająco - co jest bardzo ważne latem dla dobrego samopoczucia. Są też soki owocowe i ekstrakty, które działają pielęgnacyjnie na skórę. 






Uwielbiam używać tego kosmetyku ! 

Cudownie pachnie - bardzo odświeżająco i relaksująco, 
co tylko wzmaga moją sympatię do niego. 
Cudownie się rozprowadza, 
pięknie złuszcza naskórek, 
a jednocześnie jest bardzo delikatny. 
Ale najważniejsze dla mnie jest to, 
że nie trzeba po nim balsamować ciała. 
Po kąpieli, skóra jest delikatna, 
miękka, a poziom jej nawilżenia jest perfekcyjny. 
Utrzymuje się ono przez kolejnych kilka dni, 
w moim przypadku, 
do kolejnego użycia.






Peeling jest również bardzo wydajny. 
Stosuję go dwa razy w tygodniu, posiadam go od około miesiąca, 
a zużycie jest na prawdę niewielkie jak na taki okres czasu. 
Cena peelingu wynosi 39 zł / 200 g. 
Nie jest to wysoka cena biorąc pod uwagę skład, działanie i wydajność. 
Kosmetyk znajdziecie tutaj . 
Ostatnio też widziałam niektóre kosmetyki Orientana w Hebe :) .








A jak sprawa wygląda u Was ?
Jesteście zwolenniczkami balsamowania / olejowania ciała latem ?
Czy tak jak ja, poszukujecie innych rozwiązań 
na zachowanie skóry w dobrej kondycji ?

Do następnego !


Share this post !

Related posts

8 komentarze

  1. Świetna recenzja :D

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Część modowa Twojego bloga cholernie przypominają mi Weronikę Załazińską, tak samo nazwa bloga. Na blogu masz bardzo dużo literówek, a stylizacje nieprzeciętne, aczkolwiek po prostu źle dobrane. Kosmetyki, które prezentujesz, są bardzo drogie, a chwalenie ich za niską cenę jest czystym absurdem. Średnie polski nie stać na takie rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Średnio zarabiające Polki*

      Usuń
    2. Nie znam Weroniki Załazińskiej, jej bloga nie czytam, więc na pewno się nią nie inspiruję :) nazwa bloga odnosi się do mojej osoby, więc posądzanie o plagiat nazwy bloga jest czystym absurdem :) Drogie lub tanie kwestią sporną zawsze było, jest i będzie, a biorąc pod uwagę fakt, że to kosmetyki naturalne, cena z pewnością wygórowana nie jest - polecam poczytać na temat cen kosmetyków naturalnych, zamiast wypowiadać się na temat nie mając o nim zielonego pojęcia :)
      A co do moich stylizacji, każdy ma inny gust i nie wszystko co pokazuję musi się podobać innym :) Jednym się podoba, innym nie, nie ma w tym nic złego :) Ale szanuje Twoje zdanie, niestety nic w związku z nim nie zrobię :)

      I prosiłabym o podanie moich literówek, ponieważ ja takowych nie widzę. Aczkolwiek mogę się mylić :)

      Usuń
    3. Anonimowy20.6.16

      Jesteś bardzo fajną BONDYNKĄ :). Czy to synonim dziewczyny Jamesa Bonda?

      -Joanna Kowalczyk, ktora aktualnie nie moze zalogowac się na swoje konto.

      Usuń
    4. I to są te liczne literówki ? :)

      Usuń
  3. Anonimowy20.6.16

    Ahh i jeżeli chodzi o ceny, mialam na mysli chanelki, ktore tak bardzo chwalisz i inne produkty klasy wyższej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy ja pochwaliłam "chanelki" i "inne produkty klasy wyżej" ? Na blogu recenzuję i polecam produkty, które są naturalne i nietestowane na zwierzętach. Nigdzie nie wspomniałam o kosmetykach od Chanel i innych marek selektywnych, bo najzwyczajniej w świecie ich nie używam :) Jedyną rzecz, którą można zaliczyć do kosmetyków i która jest od Chanel, to moje ulubione perfumy Coco Mademoiselle. I nigdzie nie wspomniałam, że są tanie. Powinnaś wyrażać się bardziej precyzyjnie ;)

      Usuń