New project & motivation & healthy lifestyle

Już na kilka miesięcy przed maturą obiecałam sobie, że po egzaminie dojrzałości biorę się za siebie: koniec z pizzą 2-3 razy w tygodni...


Już na kilka miesięcy przed maturą obiecałam sobie, że po egzaminie dojrzałości biorę się za siebie: koniec z pizzą 2-3 razy w tygodniu, koniec z leżeniem do góry brzuchem. Poprawiam swoją dietę, wzbogacam ją o świeże owoce, warzywa, orzechy, pestki. Ponadto, zaczynam ćwiczyć i zapisałam się na siłownię w mojej miejscowości.


Otyłość, nadwaga...od tego jestem ( i zawsze byłam ) bardzo odległa, jednak szczupła sylwetka, a wysportowana i atletyczna rzeźba ciała, to nie jest to samo. W końcu obwisły tyłek, czy cellulit na udach może mieć nawet najszczuplejsza osoba. Wyznaczyłam sobie pewne cele, typu sześciopak na brzuchu, czy uniesiona i jędrna pupa, które zamierzam osiągnąć, jednak głównym powodem tych zmian jest chęć poczucia się dobrze i swobodnie we własnym ciele.

Jeśli chodzi o dietę, to moja zawsze opierała się w większości na owocach, warzywach, nabiale, kaszach, czy ryżu. Mięso nigdy nie grało znaczącej roli w tym, co jem - jadłam, bo dawali, ale sama z siebie nigdy parcia na mięso czerwone nie miałam. Uwielbiam ryby, zwłaszcza dorsza i łososia, z owoców morza lubię bardzo ostrygi. Przepadam za sushi, filetem z łososia lub z dorsza, a i pieczonym kurczakiem też nie pogardzę. Ale nawet tego rodzaju mięsa zbyt często nie jadam.


Dlatego przechodzę na dietę wegetariańską - po takich daniach czuję się syta, ale nie "przeżarta", czuję się lekko i nic mi nie ciąży na żołądku. Mam nadzieję, że dzięki takiej świadomości, a przede wszystkim dzięki chęci zmian, uda mi się wdrożyć ten plan zdrowego prowadzenia się w życie.

Takim wstępem rozpoczynam nowy cykl wpisów - lifestyle - w których będę dzieliła się z Wami moimi doświadczeniami, spostrzeżeniami. Nie jestem jakąś wybitną kucharką, ale mam parę pomysłów na szybkie, letnie i zdrowe dania, składających się głównie ze świeżych owoców i warzyw, dzięki którym będziecie mogły zapomnieć o uczuciu ciężkości :).


To są takie moje "noworoczne" postanowienia w połowie roku ( ^^ ),
mam nadzieję, że uda mi się wytrwać i taki lifestyle 
na stałe zagości w moim życiu. 
Trzymajcie za mnie kciuki !

Was również zachęcam do rozpoczęcia
nowego stylu życia razem ze mną !
Jak to wiadomo, w grupie zawsze raźniej ! :*

A jeśli już taki prowadzicie,
będę bardzo wdzięczna za wskazówki
w ćwiczeniach lub żywieniu :*


Do następnego ! 


Share this post !

Related posts

15 komentarze

  1. Super, że stawiasz sobie takie motywacje, zdrowe odżywianie przede wszystkim, a jeśli przy okazji można wyrzeźbić sobie ciało to jeszcze lepiej! :) Pozdrawiam! http://nawiedzonadroga.blogspot.com/2016/06/the-cat.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne cele sobie postawiłaś, powodzenia w ich realizacji! :) Moim zdaniem masz już świetny brzuch, jednak sześciopak to coś do czego czasem dąży wiele osób, potem kiedy robi się trudno odpuszczają - obyś wytrwała i dzielnie dążyła do swojego celu! Każda mała kropelka potu będzie dla Ciebie podejrzewam wielką dawką motywacji :)
    Mój blog-klik

    OdpowiedzUsuń
  3. Życze powodzenia w dazeniu do celu :* Obserwuję i zapraszam do mnie :)

    PHOTOGRAPHYBYWERONIKA LINK

    OdpowiedzUsuń
  4. Powodzenia! na pewno Ci się uda :)
    ♥ blog

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy10.6.16

    a gdzie kupiłaś ten cudowny kubek-słoik?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sklepie spożywczym na dworcu centralnym w Warszawie :)

      Usuń
  6. Bardzo fajnie jest , że postawiłaś sobie taki cel i dążysz do niego , życzę ci powodzenia :)

    http://michalinawolska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie każdy jest taki oryginalny jak Ty i wystawia sobie postanowienia noworoczne w czerwcu, masz u mnie plus! haha Powodzenia w swoim nowym trybie życia, ja osobiście rozpoczęłam ćwiczenia, i od razu mam lepsza samopoczucie.

    http://hot-schot.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha...dzięki wielkie ! Postanowienia noworoczne jakoś do mnie nie przemawiają - próbowałam kilka razy i niestety nic z tego nie wyszło :/ Może jak zacznę w połowie roku, wkońcu postanowienia dojdą do skutku ! ^^

      Usuń
  8. To świetnie, że próbujesz coś zmienić w swoim stylu życia ! :) Wow pizza 2-3 razy w tygodniu :o My możemy sobie o tym pomarzyć :/ Super post zmotywowałaś nas i my też chcemy zacząć od wakacji ;) Powodzenia! Pozdrawiamy i ślemy buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Och to prawda, ja również daleka byłam od jakiejkolwiek nadwagi przez całe swoje życie, ale odkąd drastycznie schudłam dwa lata temu borykałam się z chudym ciałem, które wtedy wydawało mi się atrakcyjne, ale dziś nawet nie lubię zdjęć z tego okresu. Teraz dążę do zdrowej sylwetki, a ćwiczenia z czasem nawet nie są tak uciążliwe jak były, jakoś idzie ;))
    Trzymam kciuki za Twoje zmagania! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam dokłądnie to samo. Po maturze zero wymówek, póki co idzie po mojej myśli ;)
    U mnie też królują jednak dania wegetariańskie, jednak lekkość na żołądku jest najważnijesza.

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie rower rekompensuje wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Anonimowy18.6.16

    Wydaje mi sie, ze ta slomka powinna byc w druga strone, bo to kółko na niej jest po to, aby slomka się nie chwiala.

    OdpowiedzUsuń
  13. Każdy dzień jest dobry żeby sobie coś postanowić :) Wytrzymałości życzę ;)

    http://theblacksweatshirt.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń