Black way of blackheads

Zaskórniki to drażniący problem dla każdego typu cery.  Problem ten jest najbardziej nasilony przy cerze tłustej i mieszanej,  nie ...


Zaskórniki to drażniący problem dla każdego typu cery. 
Problem ten jest najbardziej nasilony przy cerze tłustej i mieszanej, 
nie mniej jednak występuje również na cerze normalnej, suchej, czy wrażliwej. 

Co to jest zaskórnik ? 

Zaskórnik (łac. comedo), to zmiana skórna
charakterystyczna dla trądziku młodzieńczego. 
Powstają w okolicach łojotokowych ( w miejscach, 
gdzie jest największe skupienie gruczołów łojowych, np.
klatka piersiowa, nos, broda, czoło, plecy ).
Zaskórniki powstają na skutek zatkania ujść łojotokowych
( czyli porów skóry ), sebum wydzielanym przez te gruczoły,
bakteriami przebywającymi na skórze, martwymi komórkami,
czy kurzem.
Wyróżniamy dwa typy zaskórników:
* zaskórniki otwarte ( blackheads ) - są to zablokowane, zanieczyszczone pory,
które są częściowo otwarte. Zanieczyszczenia blokujące por skóry, 
w kontakcie z powietrzem, utleniają się, przez co pojawiają 
się "czarne kropki";

* zaskórniki zamknięte ( whiteheads ) - są to zablokowane i całkowicie 
zamknięte zanieczyszczone pory skóry. Mają barwę białą, ponieważ zanieczyszczenia 
nie mają kontaktu z powietrzem. Są łatwiejsze do usunięcia, niż pierwszy typ.

[ Chciałam wstawić Wam zdjęcia tego, jak dany rodzaj zaskórników wygląda, 
ale jest to zbyt ohydne ^^.
Jeśli ktoś jest ciekawy, zapraszam do Wujka Google :) ]

Ze względu na to, że zaskórniki zamknięte łatwiej usunąć - 
wystarczy zwykły peeling drobnoziarnisty,
dla cery wrażliwej enzymatyczny - 
skupię się dziś na zaskórnikach otwartych.

Sposób, który Wam przedstawię daje na prawdę świetne efekty, 
ale dopiero przy regularnym stosowaniu. Po jednym, czy dwóch razach
efektu raczej nie zobaczycie. Pragnę Was również przestrzec,
że zaskórników na stałe nie da się pozbyć - musielibyście się pozbyć porów 
w skórze, a jest to niemożliwe :) . Możecie jedynie zapobiegać temu,
żeby tworzyło się ich jak najmniej - odpowiednio wykonywać demakijaż, 
dokładnie oczyszczać twarz, co najmniej 2 razy dziennie, NIE ZASYPIAĆ
W MAKIJAŻU. 

Ale do meritum. 
Sposób, z którym chcę Was dzisiaj zapoznać, to maseczka z węgla aktywnego. Możliwe, że o tym słyszeliście.
Węgiel aktywny jest do dostania w pierwszej, lepszej aptece, najczęściej w formie
małych, charakterystycznych, czarnych tabletek, jego koszt, to około 10zł/opakowanie. 

Czemu akurat węgiel ?

Węgiel aktywny, to substancja składająca się głównie
z węgla pierwiastkowego w formie bezpostaciowej, czyli sadzy. 
Występuje również częściowo w postaci drobnokrystalicznego grafitu, 
szczątkowo występuje też krzemionka. Węgiel jest niesamowitym adsorbentem
czyli ma zdolność do pochłaniania wielu związków chemicznych - zawdzięcza 
to wysokoporowatej powierzchni całkowitej. Pory występujące w budowie węgla 
działają jak "ssawki", które przyciągają zanieczyszczenia z wnętrza skóry. 


Przygotowanie tej maseczki jest niesamowicie proste.
Wystarczy 2-3 tabletki takiego węgla rozgnieść na drobny proszek, 
tak, aby nie było żadnych grudek, musi być zwykły proszek. 
Do miseczki z proszkiem węglowym dodajemy odrobinę wody,
do uzyskania gładkiej mazi ( jeśli ktoś miał kiedyś styczność
z maseczkami algowymi, to konsystencja węgla musi być 
jak najbardziej zbliżona ).
Zamiast wody możecie dodać ulubiony hydrolat,
może być również tonik, którego używacie. Dobrze się też 
sprawdzi woda mineralna :) . 


Pod żadnym pozorem nie dodajemy olejów !
Nakładamy maseczkę na buzię - najwygodniej będzie pędzlem
do maseczek, w ostateczności dobrze sprawdzi się jakiś
stary, nieużywany pędzel do podkładu - ja tak robię :) .


Węgiel potrzebuje odrobiny czasu, żeby zacząć działać,
dlatego dobrze jest, gdy maseczkę przytrzymamy na twarzy
co najmniej 20 minut. Oczywiście można więcej :) . 
Wskazane jest, by używać maski 2-3 razy w tygodniu.
Osoby z cerą tłustą i mieszaną mogą częściej :) .

Ja maseczki używam 3 razy w tygodniu na całą twarz, 
lecz na strefę T staram się nakładać codziennie -
tam mam z tym największy problem.

Już po pierwszym użyciu zobaczycie różnicę na twarzy - 
oczywiście zaskórniki Wam nie znikną po jednym razie. 
Chodzi mi o odświeżenie i wygładzenie skóry twarzy. Pory są zredukowane, 
cera wydaje się być bardziej napięta, gładsza, nawilżona. 
Nie widzę minusów tego produktu ! 

Gorąco polecam Wam maseczkę z węgla aktywnego !
Niewielki koszt, a działanie na prawdę solidne !

Do następnego !

Share this post !



Related posts

5 komentarze

  1. Czytałam o tej masce,fajnie że można ją zrobić samemu ;) Ja polecam na zaskórniki żel do twarzy z Avon ;)

    http://marysiaofficialblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Koniecznie wypróbuję! Bardzo podoba mi się też świetna kolorystyka i minimalizm zdjęć. Zoastję u Ciebie! Biegnę na fanpage ☺️
    www.makeadouple.squarespace.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurczę, o tym akurat nie słyszałam a mam akurat węgiel aktywny w kapsułkach w domu! Także wieczorem lecę do łazienki go wypróbować ^^
    Wpadnij też do mnie jeśli masz ochotę :)
    www.bellalicious.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. O! ciekawy sposób. Muszę wypróbować, bo zapowiada się dobrze :) Bardzo podoba mi się jak wszystko dokładnie opisałaś. Jest jasne i czytelne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oo jejku, szczerze mówiąc nigdy nie słyszałam o tej metodzie :) osobiście używam węgla do wybielania zębów (działa) :) ale i tak z chęcią spróbuję :) już teraz :* pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń