Lavera BioOrganic Volume Mascara



Jak już kiedyś wspominałam, że od dłuższego czasu przestawiam się
na kosmetyki naturalne, organiczne i nietestowane na zwierzętach.
O ile z pielęgnacją sprawa jest dosyć prosta,
to z kosmetykami kolorowymi jest mały problem.
Większość drogeryjnych firm makijażowych testuje na zwierzętach,
a składy pozostawiają wiele do życzenia.
Dlatego pozostają mi internetowe poszukiwania. 
Jakiś czas temu natknęłam się na niemiecką firmę
Lavera naturkosmetik i zainteresowałam się ich asortymentem.
Do testów wybrałam tusz zwiększający objętość 
Lavera BioOrganic Volume Mascara.




Zacznę od początku.

Nie wpływa to na jakość kosmetyku, ale jako, iż jestem wzrokowcem
jest to dla mnie istotna kwestia :) . Opakowanie bardzo ładne, smukłe
i minimalistyczne - czarne z białą czcionką. Bardzo eleganckie.


Skład:
Water (Aqua), Alcohol*, Ricinus Communis (Castor) Seed Oil*, Cetearyl Alcohol, 
Sorbitol, Pullulan, Tricaprylin, Hydrolyzed Jojoba Esters, Sodium Cetearyl Sulfate, Hectorite, 
Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*, Hydrogenated Jojoba Oil
Lysolecithin, Xanthan Gum, Acacia Senegal Gum, Jojoba Esters, Rosa Damascena Flower Water*, 
Tocopherol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Ascorbyl Palmitate, Trehalose, 
Fragrance (Parfum)**, Citronellol**, Geraniol**, Benzyl Alcohol**, [+/- Iron Oxide (CI 77499), 
Iron Oxide (CI 77491), Ultramarines (CI 77007), CI 77820]

Skład jest na prawdę bardzo przyjemny i naturalny. Jest w nim duża
zawartość olejów, m.in. olej rycynowy, olej z nasion słonecznika, olej jojoba.
Są to ważne i bardzo dobre elementy dla naszych rzęs.
Nie bez powodu dziewczyny smarują rzęsy olejkiem rycynowym,
aby były dłuższe, gęstsze i ciemniejsze. Jest tutaj również sporo wyciągów
z kwiatów i hydrolatów kwiatowych.

BARDZO DUŻE TAK !




Maskara zrobiła na mnie na prawdę pozytywne wrażenie.
Ma piękny, głęboki, czarny kolor, długo się utrzymuje, ma delikatny zapach,
prawie niewyczuwalny. Szczoteczka jest tradycyjna -
posiada zwykłe włosie, bez silikonowych włosków. Dla mnie to zaleta.
Wolę takie :) . Na prawdę bardzo dobry produkt !
Są jednak pewne minusy, które zależą od danej jednostki.
Tusz może pozostawiać efekt pandy, jednak nie u każdego.
Ja mam to szczęście, że u mnie nie było. Myślę, że wynika to z budowy mojego oka.
Jednak u tych z Was, które mają oczy dosyć głęboko osadzone,
ten efekt na 80% wystąpi. Winowajcą jest tutaj skład, a dokładnie oleje w nim zawarte.
Przez nie, tusz nie zasycha na rzęsach tak, jak maskary drogeryjne -
jest zawsze lekko "mokrawy", przez co może lekko się odbijać.
Jednak jest to pewna zaleta. Tusz w słońcu ładnie odbija światło, przez co
rzęsy się błyszczą ( nie mylić z brokatem, nie ma żadnego brokatu ! ).
Wyglądają, jak zdrowe, mocne i naturalne rzęsy.




Podsumowując, firma Lavera bardzo pozytywne wrażenie na mnie
wywarła i na pewno mogę Wam ją polecić. W ich asortymencie znajdziemy
również inne kosmetyki, zarówno do pielęgnacji, np. kremy, toniki, żele,
jak i do makijażu, np. szminki, pudry, cienie. Sama zastanawiam się nad
kupnem jednej z ich szminek w delikatnym, różowym kolorze na co dzień. 

Powyższy tusz możecie dostać tutaj oraz tutaj . 


Czy Wy macie już swoją ulubioną maskarę ?
Zwracacie uwagę na składy ?
Podzielcie się w komentarzach !


Do następnego ! 


Share this post !


Related posts

4 komentarze

  1. Moim ulubieńcem był Collosal od Maybelline, jednak ostatnimi czasy odkrywam coraz to lepsze nowości! Skład to pikuś, stety-niestety liczę na efekt :D :*
    Liczę, że olejek rycynowy, który używam przyniesie podobne efekty jak Twój tusz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja najbardziej lubię spirale powiększającą objętość rzęs z Avon'u :)
    Obserwuje będę wpadać :)
    Pozdrawiam
    szalonaa-ja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna recenzja, jednak efekt mnie nie zadowala :D

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny efekt!
    Miałam ją kiedyś ale siostry mi ją zasunęły zostawiły otwartą i już po niej ;) a w miedzy czasie już zakupiłam nową .
    Byłam z niej bardzo zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń