Goodbye, celullite !




Lato zbliża się wielkimi krokami. W ostatnich dniach mieliśmy prawdziwą,
iście wiosenną pogodę. A jeśli słońce za oknem, to spódniczki
i materiałowe shorty idą w ruch. Wiele z nas ma ten problem, że po zimie,
 rozleniwione i często nieodżywiające się zbyt dobrze,
na nogach zauważa bardzo nieprzyjemne zjawisko, jakim jest cellulit.
Zacznijmy może od objaśnienia, co to dokładnie jest za dziad. 
Możemy wyróżnić 2 rodzaje cellulitu : 

* cellulit wodny - jest to defekt skóry zwykle szczupłych kobiet.
Taki rodzaj skórki pomarańczowej spowodowany jest zaburzeniem
cyrkulacji krwi i limfy w tkankach. W rezultacie dochodzi do zatrzymania
wody w organizmie. Aby go dojrzeć, należy wykonać "test uszczypnięcia";

* cellulit lipidowy (tłuszczowy) - dotyczy zwykle kobiet z nadwagą.
Dużo ciężej się go pozbyc. Na skutek gromadzenia dodatkowych kilogramów,
pod skórą zostaje odłożony tłuszcz, w efekcie czego cellulit wodny
przekształca się w cellulit lipidowy. Taki cellulit bywa bolesny.

Na rynku mamy ogromny wybór preparatów antycellulitowych.
Niestety niewielka ilość z nich daje jakiekolwiek efekty.
Dlatego dzisiaj chcę Wam przedstawić pewien kosmetyk,
który urzekł zarówno mnie, jak i moją mamę.
Jak pisałam wyżej, cellulit dotyka nie tylko osób z nadwagą,
ale też tych, które są szczupłe, a czasem też osób ze zbyt małą masą ciała.
 Jestem jedną z nich - mam kilka kilo niedowagi, jednak
z cellulitem również się zmagam. Dlatego bardzo ucieszyłam się,
 kiedy do testów został mi wysłany bio olejek anty-cellulitowy 
z firmy Orientana. Jak pewnie wiecie, stosuję kosmetyki naturalne,
organiczne i nietestowane na zwierzętach.
Ten kosmetyk w 100% spełnia te kryteria.


W swoim składzie zawiera 17 naturalnych składników do walki z cellulitem :

* olej z gorczycy
* olej sezamowy
* olej cyprysowy
* ekstrakt z tataraku zwyczajnego
* olej z pieprzu
* olej imbirowy
* olej pomarańczowy
* olej cytrynowy
* ekstrakt z pieprzu długiego
* ekstrakt z marzanny indyjskiej
* olej z kurkumy
* olej cynamonowy
* olej goździkowy
* ekstrakt z adźwanu
* olej z rozmarynu
* ekstrakt z szafranu
* olej paczulowy.

Ale może zacznijmy od początku.
Najpierw opakowanie - plastikowe, lekkie- idealne na wyjazdy.
Wieczko po otwarciu było zatkane plastikowym korkiem,
końcówka z pompką była dołączona, co umożliwia odpowiednie dozowanie produktu,
bez marnowania kosmetyku.
Zapach - sądzę, że nie każdemu przypadnie do gustu.
Mi się bardzo spodobał - taki orientalny, korzenny i naturalny.
Po prostu czuć, że nie ma żadnych sztucznych dodatków.
Mojej mamie natomiast, ten olejek nie podpasował, jeśli chodzi o walory zapachowe.
 Ona woli perfumowane, ekskluzywne kosmetyki, które mają przyjemnie pachnieć -
nie interesują jej składy. Więc, jak mówię, zależy od jednostki :).


Jednak nie zapach jest tu najważniejszy, a działanie.
A muszę przyznać, że zrobiło na mnie niemałe wrażenie.
Producent zaleca stosowanie produktu 2 razy dziennie -
rano i wieczorem przez około 3 tygodnie. Olejek stosujemy razem
z mamą około 3-3.5 tygodnia jeden raz dziennie - wieczorem.
Po pierwszym tygodniu, miało miejsce bardzo specyficzne zjawisko.
A mianowicie, dostałyśmy ZAKWASÓW. Mnie to raczej nie zdziwiło -
 przypisałam to raczej temu, iż bardzo dużo chodzę,
dziennie pokonuję około 3-4 km piechotą, jeszcze całkiem szybkim tempem,
 więc dla mnie to nie było nic dziwnego. Moja mama jednak nie jest zbyt aktywna fizycznie
( chociaż ostatnio razem z tatą zaczęli uprawiać jogging ^^ ), a zakwasy
również ją spotkały, więc podejrzewam, że olejek ma z tym coś wspólnego.
Po blisko miesiącu stosowania kosmetyku, jestem bardzo zadowolona z efektu -
skóra na udach stała się jędrniejsza, bardziej zbita i zwarta.
Nie ma już tej nieprzyjemnej "galarety". Zmieniła się struktura skóry.
Moja mama zauważyła znaczną redukcję cellulitu
w okolicy ud i pośladków. Skóra stała się gładsza i taka jakby ładniejsza.
Wygląda zdrowo. Obie zauważyłyśmy też znaczne nawilżenie skóry,
co też jest ogromnym plusem.

Olejek jest bardzo wydajny - po prawie miesiącu regularnego stosowania przez 2 osoby,
cały czas jest jeszcze ponad połowa produktu. Bardzo duży plus !





Zapraszam Was na stronę firmy Orientana ( poprzez banner powyżej ) 
- ich kosmetyki na prawdę godne są dużej uwagi ze względu na skład, działanie, cenę...
Jedyny minus dla mnie to dostępność. Ponadto, w ich asortymencie znajdziecie 
kosmetyki nie tylko do pielęgnacji ciała, ale też włosów, czy twarzy. 
A wszystko z idealnym, naturalnym składem. Mamy pewność, 
że na pewno sobie nie szkodzimy, a dajemy naszej skórze wszystko, co najlepsze !

Do następnego !


Share this post !


Related posts

11 komentarze

  1. Stosowalam już chyba z 6 preparatów na cellulit jak i na rozstępy bo po sporym zrzuceniu kilogramów się pojawiły. Ale tego jeszcze nie próbowałam może na to pora! Pozdrawiam .

    www.magdalenaw.blogspot.co.at

    OdpowiedzUsuń
  2. super ! chyba i ja musze się wziąc za siebie :)
    Obserwuje i bede wracac.
    Zapraszam do siebie : http://malamiimi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też muszę w końcu zrobić ze sobą porządek :)
    Pozdrawiam serdecznie, mój blog/KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczerze powiem, że z racji tego, że jestem chora, postanowiłam poszperać za jakimiś ciekawymi blogami. Powiem szczerze, że Twój blog (a przynajmniej ten post jest bardzo profesjonalny i przejrzysty).
    Coś czuję, że zostanę tutaj dłużej i będę wracać. :) Biorę się za czytanie dalszych postów :) Dużo weny ;)

    http://kardamonusmak.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooooo! Musze spróbować :3

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Post i blog jest bardzo przejrzysty ;) A co to tego wpisu to jest ciekawy i warty przeczytania ;)

    zapraszam modakaczanowsky.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooo Kochana widać produkt ma zbawienne działanie , nigdy nie spotkałam się z dostanie dawki zakwasów przez kosmetyk. Przynajmniej czujemy że działa , chętnie wypróbuję razem ze ćwiczeniami i dietą powinien przynieść piorunujący efekt.

    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki bogu ja nie mam :) Ale rozstępy niestety tak a to gorsze bo usunąć nie można.
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  9. ooo zbawieny produkt dla wielu osób.
    Bardzo orginalny produkt i blog :)
    http://spam2506.blogspot.com/2016/03/faszywosc.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja na szczęście celulitu nie mam :)

    http://wmymswieciewitam.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniały post! Bardzo przydatny!


    Jeśli jesteś zainteresowana wspólnym obserwowaniem - zaobserwuj mnie i napisz w komentarzu ;) Wtedy zaobserwuje twój blog!
    Pozdrawiam Wiktoria z bloga Book Written Rose. Zapraszam ❤

    OdpowiedzUsuń