ZOEVA Luxe Cream Lipstick




Uwielbiam nudziakowe usta. Większość dziewczyn lubi.
Ale raz na jakiś czas lubię zaszaleć. Tak też było w dniu mojej studniówki.
Chciałam wyglądać inaczej i...chyba mi się udało.


Firmy Zoeva chyba nie muszę nikomu przedstawiać.
Dzięki wysokiej jakości produktom i relatywnie niskich cenach,
Zoeva zdobywa zasłużoną popularność na blogach i YouTube. 


Na kilka tygodni przed moją studniówką,
bliżej zapoznałam się z całym asortymentem tej marki w poszukiwaniu
idealnej, śliwkowej szminki, która ładnie podkreśliłaby kształt moich ust
i nie gryzłaby się z karnacją godnej córki młynarza. 


Kto szuka, ten znajdzie. Więc znalazłam i ja!






Zoeva Luxe Cream, w kolorze One Wish. 

Więcej, niż jedno życzenie zostało spełnione! 
Idealny kolor. 
Cudowna konsystencja. 
Perfekcyjne krycie. Eleganckie opakowanie zamykane na magnesik...
A cena niewygórowana. 
Czego chcieć więcej?...


Szminkę na balu poprawiałam co około 2-3 godziny. 
Nie szczędziłam jej. Jadłam, piłam, rozmawiałam, 
(też się całowałam ^^ ). Całkiem niezły wynik.


Jednak jest pewien minus. 
Przy codziennym użytkowaniu pomadka może usta wysuszać. 
Ale jest to mankament wszystkich trwałych szminek, 
więc trzeba jej to wybaczyć.

Niemniej, szminka godna jest uwagi, 
a sama firma coraz większe poruszenie wywołuje wśród kobiet.

Sama czaję się na kolejne maleństwo w kolorze Faith&Love, 
niestety cały czas brak jej w asortymencie MintiShop'u.


Macie już jakąś pomadkę Zoevy? Jaki jest Wasz ulubiony kolor?
A może nie przepadacie za tymi szminkami?

Podzielcie się swoją opinią w komentarzach



Do następnego !



Share this post !


Related posts

3 komentarze

  1. Piękny kolor <3

    ______________________
    PERSONAL STYLE BLOG
    http://evdaily.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna szminka, uwielbiam takie kolory i chyba się nią zainteresuję.
    http://nekoworlds.blogspot.com/2016/02/its-close-to-most-important-fate-in-all.html

    OdpowiedzUsuń